Sylwester zbliżał się wielkimi krokami. Razem z Pauliną planowałyśmy zorganizować wspaniałą imprezę z tej okazji. Miała się ona odbyć u mnie w domu. Każdy obiecał przynieść coś do jedzenia, więc my musiałyśmy załatwić tylko picie i przekąski. Tydzień przed zabawą zdałam sobie sprawę, że mój aparat jest popsuty. Szybka pękła, co uniemożliwiało prawidłowego uchwycenia obrazu. Czym prędzej poszłam do punktu fotograficznego, gdzie oprócz sprzedaży zajmowali się też naprawą. Czekałam, aż ktoś mnie obsłuży. Nudząc się zaczęłam oglądać aparaty leżące na półkach. Czytając funkcję poszczególnych urządzeń zdałam sobie sprawę, że mój sprzęt to już przeżytek. Jednak sentyment do niego nie pozwalał mi się go pozbyć. Gdy przyszła moja kolej wytłumaczyłam sprzedającego chłopakowi na czym polega usterka. Spytałam, czy jest możliwość, żeby naprawić aparat przed końcem roku. Zaśmiał się i stwierdził, że to stary model. Nie jest skomplikowanie zbudowany, więc naprawa zajmie góra dwa dni. Miałam pewność, że teraz już nic nie zepsuje mojej imprezy sylwestrowej.
nod Wiem już jak łatwo pobierać piosenki bez żadnych programów. Teraz jest mnóstwo darmowych mp3 na stronach internetowych